Wiklinowe wyplatanie za nami

Nadrzędna kategoria: Aktualności Utworzono: czwartek, 21, lipiec 2016 Opublikowano: czwartek, 21, lipiec 2016

Praca z wikliną jest przyjemna, ale wymagająca cierpliwości i trochę siły. Kosza z wikliny nie da się chyba stworzyć maszynowo, więc ten zrobiony własnoręcznie będzie tylko nasz i z pewnością będzie miał dla nas wartość sentymentalną. Jeżeli robimy to od kilkunastu lat jak nasz nauczyciel, Pan Wojciech Solka, to mamy bardzo dużo doświadczenie, cierpliwość i równie dużo zrobionych koszyków za sobą. Jeżeli mamy już zebraną, przygotowaną, namoczoną w wodzie wiklinę, no i zapał do pracy to możemy działać. Zaczynamy od denka zrobionego z grubych patyków oplecionych w kształt słońca wikliną. Potem montujemy szkielet, wyplatamy, wykańczamy, robimy ucho i gotowe. Brzmi prosto? Jeżeli myśleliście kiedyś, że jest to proste to muszę Was zmartwić – nie jest. O tym własnie mogli się przekonać uczestnicy naszych warsztatów. Każdy próbował swoich sił w wyplataniu i każdy dowiedział się jak ważna jest wiedza i doświadczenie. Trzeba wielu godzin, dni i miesięcy, aby opanować tak ciekawy i kreatywny warsztat jakim jest wyplatanie wikliny. Niegdyś bez koszyka nie wychodziło się po zakupy, dziś mamy do wyboru różnego rodzaju torby, siatki czy znane nam wszystkim reklamówki. Jednak wiklina na w sobie wyjątkowe piękno, a ręcznie zrobione przedmioty mają duszę i potrafią cieszyć oko każdego z nas. Są niepowtarzalne, a zrobione własnymi siłami - wyjątkowe. 

 

 

  

  

  

Odsłony: 469